Nasz malutki synek

OSKAREK

 

Jedzenie kaszki to czasem przymus, a czasem przyjemność... Wszystko zależy, kto karmi dziecko
i jaki ma ono humorek...


... No i czasem też zależy od punktu siedzenia.


OSKAREK na swoich pierwszych, krótkich wakacjach w Smykowie.
 

Pierwsze kąpanie w dużej wianie było małym stresem. Ale już każde kolejne jest wielka frajdą. Szczególnie, że OSKAREK ma własną podkładje do siedzenia i się nie ślizga.
 


Bujanie na nodze, po podstawowy punkt wieczoru, jak tata wraca z pracy...


... a po bujaniu następuje latanie w kosmos i jeszcze inne różne atrakcje...
 

STRONA PIERWSZA


NASZ ADRES MAILOWY: arktogea@wp.pl

POWRÓT NA STRONĘ "ARKTOGEA"