Nasz malutki synek

OSKAREK

 



W odwiedzinach u wujka Darka Oskarek czuje się jak we własnym domu. Może tam kursować z góry na dół, zwiedzać pokoje, a czasem także pooglądać zdjęcia w komputerze.




4 grudnia na Rajdzie Barbórki Oskar był w siódmym niebie!
Mógł na żywo zobaczyć samochody rajdowe, a swoim strojem małego rajdowca
wzbudzał ogólne zainteresowanie.




Niuniek uwielbia się kąpać. Pomagają mu w tym jego ulubione gumowe kaczuszki,
bez których nie moze się odbyć żadna kąpiel.


Tym razem w rolę Mikołaja wcięliła się chrzestna Niunia - Ola.


Prawdziwa zima zaczęła się na dobre na początku stycznia 2010 roku.
Oskar nie mógł się nadziwić temu niezwykłemu zjawisku.
Podczas spacerów nie można go było postawić do pionu...



Każdy spacer z sankami prędzej czy później kończył się w jakiejś zaspie.




Od Mikołaja Niuniu dostał m.in. warsztat samochodowy, w którym może teraz reperować
wszystkie zepsute "brumbrumy".




Jedna z lekcji powożenia psim zaprzęgiem. W tym roku było sporo okazji,
do nauki tak niezbędnego w naszej rodzinie zajęcia.
Puma okazała się niezwykle cierpliwą i wytrwałą nauczycielką.

Zaspy na naszej ulicy nigdy nie były tak wysokie.
Stojąc na nich, Oskarek mógł dosięgnąć wierzchołka ogrodzenia.
Na naszej ulicy Oskar nie przepuści okazji, by przywitać się z każdym sąsiadem.


STRONA PIERWSZA